Rynek przetargów się kurczy, a budowlanka rośnie pod prąd
W pierwszym półroczu 2026 ogłoszeń o przetargach było o 9 procent mniej niż rok wcześniej. Roboty budowlane to jedyna duża branża, która w tym samym czasie urosła, o 4 procent.
Opracowanie i przegląd redakcyjny Atlasu Przetargów. Treść opiera się na danych BZP, TED, KIO, komunikatach UZP oraz metodologii Atlasu.
W pierwszym półroczu 2026 roku ogłoszeń o przetargach było o dziewięć procent mniej niż rok wcześniej. Rynek zamówień publicznych się kurczy. Ale jedna duża branża idzie pod prąd całej reszty: roboty budowlane, jako jedyna, urosły.

Zmiana liczby nowych przetargów, pierwsze półrocze 2026 wobec 2025. Budownictwo jako jedyna duża branża rośnie.
Rynek w dół, budowlanka w górę
Liczba nowych ogłoszeń spadła z około 65 do 59 tysięcy. W tym samym czasie przetargów na roboty budowlane przybyło, z 21,3 do 22,2 tysiąca. Ponieważ cały tort się zmniejszył, a kawałek budowlany urósł, jego udział podskoczył z około jednej trzeciej do blisko czterech dziesiątych wszystkich ogłoszeń. Budownictwo zawsze było największą pojedynczą kategorią polskich zamówień, ale teraz jego przewaga nad resztą się pogłębia.
Wszystko inne się cofa
Po stronie spadków są niemal wszystkie duże branże. Licząc te same sześć miesięcy obu lat:
| Branża | Zmiana rok do roku |
|---|---|
| Usługi projektowe i inżynierskie | -25% |
| Pojazdy i maszyny | -22% |
| Żywność i catering | -20% |
| Środowisko i odpady | -13% |
| Sprzęt i wyroby medyczne | -11% |
| Informatyka i biuro | -11% |
Większość dużych kategorii poszła w dół o kilkanaście do dwudziestu kilku procent. Jedynym wyjątkiem poza budownictwem jest edukacja, która urosła o około dziewięć procent, ale to dział kilkanaście razy mniejszy, więc jego wzrost nie zmienia obrazu całego rynku.
Dlaczego akurat budowlanka
Po części to efekt tego, co napędzało inne branże wcześniej. Spadek usług projektowych o jedną czwartą to w dużej mierze wygasanie fali planów przestrzennych i dokumentacji, którą samorządy masowo zamawiały rok i dwa lata temu pod terminy reform. Część zakupów cyfrowych i sprzętowych również jechała na dotacjach, których okna się domknęły. Budownictwo opiera się na innym cyklu: drogi, szkoły, wodociągi i termomodernizacje to inwestycje rozłożone na lata, często współfinansowane z osobnych, wciąż otwartych źródeł.
Dwie różne sytuacje na jednym rynku
Dla firmy budowlanej to rynek rozgrzewający się: zleceń jest więcej niż rok temu, a konkurencja rozkłada się na większą liczbę postępowań. Dla wykonawcy z każdej innej branży jest odwrotnie. Tej samej, kurczącej się puli pracy szuka tyle samo firm, bo zamawiający publikują mniej. To nie jest ogólne spowolnienie, które dotyka wszystkich po równo, tylko przesunięcie, w którym jeden segment rośnie, a widoczność całej reszty maleje.
Jeśli spadek poza budownictwem to głównie wygasanie fal napędzanych dotacjami i terminami reform, jego dno zależy od tego, kiedy ruszą kolejne programy. Budowlanka zostaje w tym czasie wyspą wzrostu, a jej udział w rynku, dziś blisko czterech dziesiątych, może rosnąć dalej, jeśli reszta się nie odbije.
Metodologia. Dane z BZP, nowe ogłoszenia o zamówieniu, pierwsze półrocze 2025 i 2026, bez duplikatów, branża według głównego kodu CPV postępowania. Porównujemy te same miesiące obu lat, więc sezonowość i niepełny rok dotykają obu liczb tak samo. Zmiany dla poszczególnych branż policzone na ogłoszeniach o zamówieniu; drobne różnice względem nagłówkowych dziewięciu i czterech procent wynikają z nieco innego zakresu typów ogłoszeń. Źródło: BZP, Atlas Przetargów.